Nasze miasto pięknieje

Nasze miasto pięknieje

Ostatnio przeszedłem się po szerokich ulicach mojego miasta. Może określenie mojego, nie do końca tutaj odpowiada, gdyż nie jest ono moje. Tak naprawdę nic w tym mieście nie jest moje. Nawet mieszkanie, bo mieszkam na wynajętym pokoju. Samochód także nie, bo jeżdżę służbowym. Więc co mi pozwala na stwierdzenie, a w zasadzie upoważnia od napisania: że to jest moje miasto? Odpowiedź jest prosta.

Dzięki projektowaniu biurowców do okolicy miasta pięknieją

projektowanie biurowcówJeżeli tutaj mieszkam, pracuję, realizuję moje zadania służbowe, to mogę śmiało napisać, że to jest moje miasto. A to, że nie tylko moje, to już nie ma żadnego znaczenia. Właśnie w tym moim mieście w mojej pracy odbywa się projektowanie biurowców, które rzucają cień na nasze głowy, kiedy po ulicach spacerujemy. Spacerujemy często mając ręce w kieszeniach i podśpiewując znany przebój. A kiedy podśpiewujemy, albo i śpiewamy z całej piersi to w głowie się nam rodzą nowe projekty budynków. I to nie tylko takich, zwykłych budynków, których setki, a nawet tysiące możemy spotkać przemierzając ulice. Bo taki zwykły budynek, to chyba raczej nic nadzwyczajnego. On już nie rzuca na kolana. Zupełnie inaczej, kiedy na kreślarskiej wokandzie ląduje mi zadanie: nowoczesne domy parterowe. Tak, to jest dopiero wyzwanie. Taki projekt musi mieć w sobie coś, czego nie mają inne projekty. On musi aż pachnieć swoją nowoczesnością. A kiedy jej zapach w powietrzu się unosi, to nasze biuro projektów aż pęcznieje z dumy. No może nie samo biuro, bo kto widział, by biuro pęczniało. To pęcznieją współpracownicy, to pęcznieje szef. A kiedy szef pęczniej, to nie ma nic ważniejszego. Nawet ekskluzywne, wysublimowane projekty hoteli mogą się schować pod ławkę.

Bo kto na nie spojrzy, jeżeli coś tak pięknego, tak wyjątkowego ma przed swoim spojrzeniem. A to przecież nie są żadne czary. To tylko ciężka, organiczna praca, by nasz Wrocław piękniał z każdym dniem. I co najważniejsze tak się dzieje. A kiedy takie rzeczy się dzieją, to dusza architekta tańczy i śpiewa z radości. Bo cel, bo plan został wykonany. I wtedy wszyscy się radują.